To była Magia , teraz to rozumiem , kiedy jej zabrakło . Smutek gorszy od rozboju . Wznowienie gorsze od rozsądku . Nigdy się nie nauczę . Nie wspominam wiem tylko że zawsze była to Magia . Słabość , Bezwolność to czasami najlepsze co można zrobić kiedy nie mozna zrobić nic dobrze . Jestem coraz starsza coraz pilniejsza , świat szarości uczy mnie pokory . Nie lubię siebie ze spuszczoną głową . Moji bliscy nieznosza mojego wycofania.
skomentuj (0)
Pracownik Czasu zmarszczkę ma na twarzy
Karkołomność istnienia skinieniem obdarzył
Podlał machinalnie świeże jeszcze kwiaty
Czasowstrząs się rozsiadł sercowo garbaty
Pozanicień czasu , poza podziałami
porozciagal godziny będące przed nami
zauroczył świerszcze na granicy grozy
znów ktoś się spotka albo ktos zatrwozy
niewidzenia , chwilka 2 setne sekundy
chmury białych zgnieceń , podniebne rotundy
uśmiech przed wiecznego w dumnym czaso - braniu
winnych godzin , najsłodszych w kłamliwym przebraniu
witajcie dzieci , dajcie troszkę wiary
usta w winie moczcie niech wyją fanfary
Pracownik Czasu w szarym urodzaju szeptał
wersy ....
Może moje dni nie wyglądają jak dni Lukrecji Borgii ... poprawka z całą rzetelnościa mogę uznac ze nie ma tu zbieżności ..spacer po kaplicy sextyńskiej . Mam mały podkradziony spacer miedzy półkami ksiazek ,wzrokiem omiatam ich karki i nic sobie nie wyobrażam- robię plany na kolejny dzień , zmagam się z potrzebą pisania. Odeszłam od dręczącej maniery wyrózniania sie , jakbym troszkę zgasła . Być może to zmeczenie . cieszę się że ludzie których oceniłam żle okazali się być ciepli i przemili . W pracy poprawiła się atmosfera. Patrzę na ludzi , snują się jakby pieli przepalony knot . Czy to są objawy obowiazkowości ? porzadnictwa ?
skomentuj (0)Matka Zaspiańska pada na-ryj , myślałam dzis tak mało ze czoło robi mi się wklęsłe . Muszę odblokować i wysprzątać dom ,aby czuć zadowoleniie (a nie zażenowanie ) Syn ogląda bajkę o słoniu Hortonie i pyłku . ''jedyny syn jojo najmniejszy w rodzinie , :PMaxencja dostala dziś salami plastrowane bo nie miałysmy z Chrzestną siły iść dalej do sklepu . Zwisam z kanapy a tu nagle zaglada urocza blondwłosa sługa i wnosi 2 ciasteczka owsiane i pyszniutką kawkę . Przestaje być taka bezmyślna , przez serce zaczyna przepływac życiodajna kofeina wraz z krwią :)No i tyle , pusta głowa , nic nie puka nic nie kołacze z wyjątkiem braku pomysłu na pieniadze :) nie martwiąc się zbytnio pije kawę , piszę i prasuję ubranka wolfiego kompletuje , nożyczki , kredki , piórniczki rajstopki ,planuje wydać tomik wierszy pt '' Wiersze zmieszane '' a później ;;Wiersze Zmęczone '' okladkę zaprojektowała mi koleżanka . ....
skomentuj (0)
mam chyba uczulenie na leki , albo coś przedawkowałam , w nocy obudziło mnie lodowate zimno . Trzeslłam się , byłam sina i bardzo zimna - napewno nie była to zwytczajowa temperatura ludzkiego ciała. Nie mylac pojęć , nie byłam zmarzniy mojęta tylko zimna . Poczułam nawet lekki niepokój , jakby obudził mnie oddech przedwiecznego . Natarłam się amolem , ubrałam grubo i zawinęłam kołudrą w mega rożek , wypiłam herbatę ..Czułam się tak jakby moje przejście było przesunięte;-)
Widziałam dzis Antoninę , córeczkę Agaty -2 miesięczne płaczliwe szczęście z piąstkami jak muszelki . Byłyśmy na spacerze w niezwykłym gronie 3 matek , Anna ,Agata & M. Nie obyło się bez kilku małych ''dzieciowych'' incydentow , coś zasmiardło , coś zaczeło się wspinać , frytki trampoliny ,. Trochę zesmy pospiewały na ulicy i sprawiło to nam ogromną przyjemnośc niemniej spojrzenia ludzi zbiły mnie z tropu . Wrogość , Niechęć (Zaburzamy spokoj Święty spokój ) Teksty typu Matko Boska , Jezu jak ona się wydziera! ( w momencie gdy Wolf uciekał mi ściezka rowerową i miałam jedna na tysiac szanse uratować go przed czolówką ) Anka zareagowala błyskawicznie :'' Cóż za religijna rodzina , że oni sie nie wstydzą tak solennie wychwalać Boga w miejscach publicznych '' ''Serdecznie państwu gratulujemy '' Anka i Agata dwie lwice , Dwie wspaniałe silne kobiety , ciepłokrwiste matczyne z jajami . Takie kobiety lubię i takim oddaje swój szacunek .
Miałysmy tez przykra przygodę , znoszac wózek trafiłyśmy na klatce schodowej na spęd małoletnich narkomanów . Zaćpana 12 latka w czułych objęciach nastoletniego gówniarza... Horror Horrror dzieci niejednokrotnie 7 , 10 letniue błakające się samopas wśród syfu , pijaństwa i narkowani. Ach te nasze ingerencje ...i dwoje naszych czyściutkich pachnacych kochanych chuchanych . Powinien być pręgierz w Gdańsku dla zwyrodniałych mamusiek i psychicznych tatulków którzy dopuszczają by z dziećmi stało się coś takiego . Dlatego za lat parę planujemy otworzyc stowarzyszenie ...... ale o tym w kolejnym odcinku ....bo kawa imi ostygła ole !!!
dzisiaj jak jechałam autobusem , posadziłam syneczka od okna w kompleksie 4 siedzeniowym
naprzeciwko siedziało dwóch wyrostków o twarzach '' własnie wracamy z kosza ''
syn odrobine się wiercił , chociaż jakby odrobinę oznacza = nieza nad to . Tracił bucikiem
czarną sportową mega torbę ''nike '' i z ciekawoscią wygladał za okno . Miał spodenki brudne od czekolady
(co skarciłam z niewielkim zapałem jedynie wzrokiem ) która jadł na przystanku w oczekiwaniu na limuzynę zkm-u .
Nagle jeden Pseudo-S nachyla sie do mojego dziecka , do jego ślicznej i niewinnej buzi
i mówi '' słuchaj To że Ty jesteś brudny to nie znaczy że ja też musze być '' zatkało mnie . Obronnym ruchem
ogarnęłam syneczka który na Pseudo -eS-a tylko ironicznie spojrzał. Nie odezwałam się . Musiałabym tym nieskazonym
opalonym gogulcom obic mordy . Wszystko się we mnie zagotowało . Wysiedli pospiesznie na nastepnym przystanku .
Sama czasem zwracam dzieciom uwagę ale nikt tego jeszcze nie zrobił z tak niekłamaną satysfakcją .Mam nadzieję że Pan ''Morda Wypolerowana Słońcem'' nie bedzie nigdy ojcem a jedyne dziecko ktore bedzie pod jego opieka to pomarańczowa piłka do kosza .
verte
Chyba znam kogoś kto tym panom pomógłby nauczyc się skradania w ortalionie
kiedyś spakuje nas wszystkich i pojedziemy pod inne niebo ..
ale ....dobrze miec marzenia i papierosy . siedzę sobie z Laptopem na balkonie ..
mam widok na śpiacego chłopca . Dzieci pod balkonem spiewaja ''Alleluja Ksiądz ma hu..* '
muszę się wtrącic , <norma> spłoszone spojrzenia ,żadnych prób dyskusji .
pochłaniam żelki wężyki , piję herbatę z sercem ..i marzę o krakowskim kazimierzu , albo wrocławskim
starym rynku , moich balkonikach w gironie marze o rodzinie , córeczce , siostrzeńcu , długich latach słońca
targach z pachnącymi owocami , zapachach ukrytych po kątach , o porannym papierosie i leniwym sexie
..werandzie nieistniejącego domu , o malwach w nieistniejącym ogrodzie ..
a poki do mam paczkę Malboro bo L'M -ów zabrakło i boli mnie ząb
i mój cudowny mały syn idzie do wypasionego przedszkola
z angielskim, pedagogami i psychologami , zdrowym żarciem
lekcjami muzyki , rytmiki spiewu , tańca , z wycieczkami
za czesne mogłabym posłac 3 osoby na studia ...
800 gramów ibupromu pomoze ?
na wszystko co rozpadło się w tym miesiącu